Psy i rasy psów to Forum Molosy.pl
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki 1 do 15 z 36
  1. #1

    Domyślnie Buldożkowe MENU

    jak wiadomo niektóre buldozki są wybredne w jedzeniu i mi się taki trafił no ale jak go nie kochać mimo paru wad , wiem że niektórzy gotują swoim pieskom nie lada rarytasiki tak więc zachecam do podzielenia się przepisami bądź wklejenia jakiejś fajnej stronki ze sprawdzonym jedzonkiem

    pozdrawiam wszystkich i życze udanych wakacji w gronie naszych milusińskich


    http://www.youtube.com/user/0Marta4 - tu możecie sobie pooglądać

  2. #2

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    ja z moim (kiedys jednym) bardzo czesto wyjezdzalam, teraz jak wyjezdzam sama to przyjezdza mojaja mam. Moje psy sa tylko na suchej karmie - Best Choice rybka. Jak wyjezdzam jedzenie sie nie popsuje i moge zabrac na caly wyjazd a nie stac przy garach...
    Kiedys gotowalam i zabralam weki jedzonka na wakacje i niestety wszystko sfermentowalo...
    Jak mama przyjzdza tez nie chce jej obciazac, bo i tak ma tutaj duzo do roboty.
    No i jedzenie gotowane powinno byc od razu zjedzone, bo w taka pogode to po kilku minutach moze sie popsuc a moje maja czasami fochy i jedza, jedza i jedza... hmmm mozna powiedziec, ze delektuja sie chrupkami
    Pozdrawiam,
    Ewusek





  3. #3
    Młodszy Miłośnik Psów
    Zapisany
    May 2009
    Posty
    237

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Moje buldogi też tylko na suchej karmie Royal Canin, czasem dodaję odrobinkę oleju lnianego, siemie lniane świeżo mielone. Jako nagrody wyłącznie tylko wysuszony chlebek który moje psy uwielbiają. Jestem zwolennikiem nie zmieniania niczego w diecie. W efekcie stabilizacja - zero problemów skórnych, zero żołądkowych, zero bączków. Kupki łatwe do sprzątnięcia z ogródka. pozdrawiam serdecznie

  4. #4
    Doświadczony Molosomaniak Willow's Avatar
    Zapisany
    Sep 2009
    Posty
    993

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    A ja matka polka gotuję swoim bulwom dania jednogarnkowe. Zupki z mięskiem, warzywami i kasza bądź ryżem. Czasami dorzucę wątróbkę czy żołądki, czasami ugotuje na kostkach na których jest jeszcze sporo mięsa i obieram. Często dodaje opakowanie buraków marki hortex, Joga i Beza uwielbiają takie jedzenie. Obydwie lubią fasolkę żółtą, kalafiory i brokuły, gdy my jemy to czasami im się dostanie po troszku warzyw. Kochają owoce wszelkiej maści: truskawki, maliny, jabłlka, banany, arbuzy oczywiście w niewielkich ilościach

    Gotuję cały gar i potem wstawiam go do lodówki. Codziennie do mniejszego garnka wykładam tyle ile trzeba, podgrzewam i potem wydzielam bulwom. Także nie podgrzewam całego wielkiego gara i tak jedzonko świetnie się przechowuje w lodówce. Oczywiście że w domu mam też suchą karmę która udostępniam bulwom dla urozmaicenia i podczas wyjazdów. Teraz jedziemy na dwa tygodnie na jacht, to ma się rozumiec że bedzie tylko i wyłącznie sucha karma. Małej daję Royal Canin junior dla buldożka a dużej Acanę, Orijen, Wild of Taste czy coś takiego. Rano bulwy dostają serek biały. Uwielbiają obie. Czasami wrzucam tam surowe żółtko. Do tego Gammolen na sierść. Chyba są zadowolone Ja zresztą też. Uwielbiam ugotować bulwom gar dobrego jedzonka. To takie konserwatywne podejście. Nie ma to jak domowe żarełko


  5. #5
    Doświadczony Molosomaniak swincizona's Avatar
    Zapisany
    Sep 2009
    Posty
    930

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    o,to dokładnie jak ja Ewuś gotuje i lubię to! zresztą moja psina nie ruszy suchej karmy bez dodatku żadnego... no tak go przyzwyczaiłam powiecie,tak-to prawda,ale dzięki temu jest pięknie zbudowany,ma mięśnie i gubi mało sierści Gotuję mu często gicz wołową z indyczym skrzydłem lub golonką ind. i warzywami,czasem daję makaron,do każdej porcji odrobina oliwy z oliwek,Benio uwielbia wątróbkę,serduszka i inne takie "perełki",przepada też za puszkami Carno /animondy/ to się sprawdza na wyjeździe+karma
    pozdrowionka



  6. #6

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Mój Mały lubi swoją karmę. Dajemy mu Acana Lamb & Appel, dodatkowo polewamy ją oliwą lub dodajemy jakieś smaczne dodatki. Czasami kupuję Sonnemu twaróg, jabłka,jogurt naturalny, gotuję warzywa z mięskiem i ryżem. Od jakiegoś czasu Sonny, odpukać, nie wybrzydza przy jedzeniu. Wydaje mi się, że dobór karmy suchej to nie lada wyzwanie, ale nam się udało.
    Z nietypowych rzeczy do jedzenia, to Sonny przepada za galaretką, więc czasami trochę dostaje.

  7. #7

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    no to wam zazdroszcze mój smrodek ma gotowane i ma suche i wszystko to co wymieniacie a i tak podchodzi jak pies do jeża, czasem ma przebłyski głodu i je ładnie, też lubi serduszka żołądki, wszelakie mięsiwo natomiast nie lubi wątróbk a z puszkami to różnie raz zje raz nie, kupuje mu animonde ale czasem w pośpiechu dostanie też darlinga i to to wszami ino myk a ja się zawsze głowkuje by pies miał dobrze kiedyś znalazłam fajne przepisy na ciasteczka w necie ,jak będe w domu to poszukam i wkleje


    http://www.youtube.com/user/0Marta4 - tu możecie sobie pooglądać

  8. #8

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    U mnie latem psy jedzą tylko suchą karme, zimą karme oraz mięso z warzywami i owocami. Surowe rzecz jasna, z gotowania takiemu stadu wyrosłam juz dawno
    Szanuj swoje słowo
    Nie bierz niczego do siebie

    Nie zakładaj niczego z góry

    Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz


    www.hugowaferajna.pl

  9. #9
    Zaangażowany Forumowicz ozi's Avatar
    Zapisany
    Feb 2010
    Posty
    167

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Ojj tak, z jedzonkiem bywa różnie. Chociaż nasz Ozzy to od początku był odkurzacz, mimo to czasami grymasił przy jedzonku (szczególnie w takie upały). My po wielu próbach trafiliśmy na odpowiednią karmę, Bento-Kronen Growth Lamb&Rice. Nie ma bączków po niej, kupki są "super" (o ile kupa w ogóle może być super ). Oczywiście takiej suchej to czasami nie tknie, więc do tego odrobina oliwy z oliwek i łyżka wołowinki z puszki (Animonda). Tak poza tym to wszelkie przekąski, np. ciasteczka Eukanuba Puppy, którymi zajadają się wszystkie psiaki, nawet te niejadki (polecam). Zrezygnowaliśmy natomiast z gryzaków, kości z dodatkiem wapnia, po których Ozzy wymiotował i często się drapał po pyszczku. Jeżeli chodzi o owoce i warzywa to Ozzy wcina wszystkie, ostatnio ukradł z kuchni kawałek pora i zanim zareagowaliśmy to go wtrąbił

  10. #10

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Moja Klara od kilku lat jest na diecie BARF. Nie karmimy suchym i nie gotujemy.

    Papkę warzywno - owocową robię sokowirówką, przy okazji szklaneczkę soczku sama wypijam. Papkę dzielę na porcje jednodniowe i mrożę.

    Szykowanie żarełka wygląda następująco:

    *wyjęcie porcji papki z zamrażalnika z wyprzedzeniem aby się rozmroziła
    *ostrzenie tasaka
    *wyjęcie padliny z lodówki
    *podziabanie padliny na drobne kęsy
    *wytarcie ścian z krwi i bebechów
    *wymieszanie mięsa i kości z papką oraz olejem
    *słuchanie z zachwytem chrumknięć przy6 "korytku"


  11. #11
    Doświadczony Molosomaniak Willow's Avatar
    Zapisany
    Sep 2009
    Posty
    993

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    To ciekawe viris, skad taka dieta i pomysl na nia jesli mozna wiedziec?


  12. #12
    Doświadczony Molosomaniak Willow's Avatar
    Zapisany
    Sep 2009
    Posty
    993

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Już sobie znalalam w necie o tej diecie Brzmi zupelnie logicznie.


  13. #13

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    Cieszę się że już poczytałaś

    Pomysł na dietę raczej to nie było - to było szukanie ratunku dla łysej Klary.
    Klara ważyła koło 10 kilo, już jako dorosła bulwa, miała mało sierści, gdy dopadała ją alergia sierść była miejscami bardzo przerzedzona. No i to wcięcie w talii - to bulwie nie przystoi.

    Od szczeniaka Klara karmiona była suchą karmą. Przerobiłyśmy ich wiele, głównie tych z "najwyższej półki", gdy problemy ze skórą zaczęły mocniej doskwierać pod opieką wetów Klara długo była na karmach weterynaryjnych, powoli brakowało mi sił. Ogólnie diagnozy wskazywały jednoznacznie uczulenie na drób, jagnięcinę, nietolerowanie ryżu.
    Ale na karmie ziemniaki+ryba poprawa była znikoma i niestety krótkotrwała. Więc postanowiłam zaryzykować i gotować. Kilka miesięcy było lepiej, Klara przytyła, skóra wyglądała na zdrową. Ale sierści było dalej mało. Potem apetyt się skończył, Klara znowu chudła. Zaczęłam dużo czytać na temat żywienia psów i trafiłam właśnie na BARF. Powoli zaczęłam wprowadzać surowe do diety, w końcu przestawiłyśmy się zupełnie.
    Dziś Klara waży 13 kilo, sierści ma spokojnie na dwie bulwy Apetyt dopisuje nawet w upały, nie ma marudzenia przy misce, ma dużo więcej energii a u weta pojawiamy się sporadycznie (pierwsze 3 lata życia Klary to były zwykle wizyty raz w tygodniu).

  14. #14
    Doświadczony Molosomaniak Willow's Avatar
    Zapisany
    Sep 2009
    Posty
    993

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    No proszę ile tutaj można ciekawego się dowiedzieć... ja jestem właśnie na etapie diagnozowania problemów skórnych mojej Bezy, zastanawiam się czy mogła ją uczulić obroża na kleszcze, czy woda z jeziora, czy może też ujawniła się jakaś alergia pokarmowa... kto wie, może kiedyś ta dieta surowa stanie się chlebem powszednim moich dziewczyn .... jedyne co mnie przeraża w tej diecie to ta "chabanina" i codzienne rąbanie kości hehehehe. Moje suńki świetnie radzą sobie z kośćmi, regularnie dostają raz na tydzień, ale dziabanie tych kości nie jest fajne. Oczywiście obie pałaszują te kości aż im się uszy trzęsą.... więc jakby dołączyć jeszcze do tego papę z surowych warzyw i owoców to już praktycznie byłby BARF. Pomyślę!

    Dobrze że napisałas o tej diecie BARF ... dzięki!!!


  15. #15

    Domyślnie Odp: Buldożkowe MENU

    ja znalazłam przepisy na te ciasteczka jak obiecałam, wprawdzie sama nie robiłam bo brak mi czasu ostatnio ale jak ktoś zrobi niech się podzieli wrażeniami
    Serowe Kosteczki
    skladniki:
    2 szklanki maki razowej
    1 i 1/4 szklanki utartego zoltego sera
    2 zabki drobno pokrojonego czosnku
    1/2 szklanki oleju roslinnego
    5 lyzek stolowych wody

    Make, ser, olej i czosnek wymieszac (mozna uzyc miksera), stoponiowo dodajac wode. Ciasto rozwalkowac do grubosci ok. 1 cm i uzywajac foremki wyciac ksztalt kosci (ja lepie kuleczki). Piec w temperaturze ok. 200 stopni c przez 10-15 minut, az ciasteczka sie przyrumienia. Przechowywac w szczelnym pojemniku lub w lodowce.

    Ciasteczka wątrobowe:
    3 jaja
    1/3 szklanki oleju
    0,5 kg wątroby (surowej)
    1 ząbek czosnku
    ok. 2 szklanek mąki
    Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę
    przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość
    przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie
    łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy
    powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy
    patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi
    suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli
    chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na
    blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut

    Ciasteczka pasztetowe:
    60 dkg pasztetowej
    3 łyżki suszonego majeranku
    2 jajka
    2 szklanki mąki
    Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20
    min. w 200 stopniach.

    Ciasteczka cynamono-jabłkowe:
    1 duże jabłko
    2-3 łyżki miodu
    1/4 szklanki wody
    1/2 łyżeczki cynamonu
    1/2 szklanki mąki owsianej (lub ryżową jeśli pies jest alergikiem)
    3/4 szklanki mąki pszennej
    Nastawić piecyk na 200-220 stopni
    Jabłko obrać, zetrzeć na tarce. Dodać do niego miód, wode cynamon i mąkę
    owsianą. Wszystko dokładnie wymieszać. Potem stopniowo dodawać mąkę pszenną.
    Po wyrobieniu ciasta uformować płaskie ciasteczka. Włozyć do piekarnika na
    0,5 godz. Nastepnie przewrócić na drugą stronę i zmiejszyc temperaturę do o
    około 20 stopni. Piec jeszcze 30 minut.

    Ciasteczka z Gerbera
    1 słoik jedzenia dla dzieci (np. indyk z warzywami lub sam indyk Gerbera)
    6 łyzek stołowych mleka w proszku
    8 łyżek zarodków pszenicy
    Nastawić piekarnik na 220 stopni. Wszystkie składniki wymieszać i formować
    ciasteczka. Piec około 12-15 aż zbrązowieją.

    Ciasteczka marchewkowe
    szklanka ugotowanej i zmiażdżonej marchewki
    2 jajka
    2 łyżeczki czosnku
    1 szklanka mąki
    1/2 szklanki płatków owsianych
    1/8 szklanki mąki ryżowej lub zarodków pszennych
    Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto. Rozwałkować i wykrawać
    ciasteczka. Piec około 45 minut aż zrobią się brązowe i chrupiące.


    Ciasteczka z płatków owsianych lub jęczmiennych
    2 szklanki płatków owsianych lub jęczmiennych,
    1/2 kostki margaryny lub masła,
    2 jaja,
    3-4 łyżki miodu,
    olejek waniliowy
    Płatki zrumienić na patelni (uważać bo strasznie szybko się przypalają) Żółtka, miód, kilka kropli olejku waniliowego i margarynę lub masło utrzeć na gładką masę. Do tej masy dodać zimne płatki i wymieszać. Ubić na sztywną pianę białko, dodać do masy i dokładnie wymieszać. Formować małe kuleczki, układać luźno na posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką blasze. Piec w mocno nagrzanym piekarniku aż się zrumienią (można w połowie pieczenia przewrócić na druga stronę). Trzeba co chwilę sprawdzać bo szybko się przypalają. Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim ciasteczka, żeby się wysuszyły.

    Ciasteczka jabłkowo-cynamonowe z otrębami (dla psów otyłych)
    1 jabłko,
    2 łyżeczki cynamonu,
    2 łyżeczka miodu,
    1 łyżeczka soku z cytryny,
    2 białka z jajek,
    1/8 szklanki z otrąb owsianych,
    1/8 szklanki mąki owsianej,
    1/4 szklanki chudego mleka,
    Utrzeć jabłko (obrane i bez pestek). Włożyć do rondelka, dodać cynamon i dusić 10 minut (można dolać trochę wody).
    Następnie wymieszać z resztą składników. Po ostygnięciu zmiksować. Nakładać łyżką na formę. Piec w piekarniku podgrzanym do 180 stopni C przez 20 minut.

    Tort Psi
    Ilość składników dowolna czyli dostosowana do gabarytów jubilata:
    - pieczywo tostowe (miękkie lub inne bez skórki)
    - pasztet podlaski
    - żółty ser
    - mortadela lub parówkowa
    - szprotki na wagę
    - gotowane warzywka( marcheweczki, pietruchy,brokułki,ect. w/g gustu)
    - suszona bazylia
    - masełko ewentualnie margarynka

    Wykonanie:
    Na tacy układamy odpowiednią ilość pieczywa (gabaryty!), następnie smarujemy pasztetem, posypujemy utartym serem, układamy pokrojona mortadelę lub parówkową - przykrywamy pieczywem
    smarujemy pasztetem, sypiemy serek, układamy warzywka- przykrywamy. Czynność powtarzamy aż do skutku czyli wyczerpania produktów. Na wierzchu powinny znaleźć się kromki pieczywa posmarowane pasztetem. Szproty z bazylią i masłem ucieramy na gładką masę i smarujemy tort po bokach. Ewentualnie można pokruszyć psie suchary i obsypać nimi boki tortu. Wierzch dekorujemy w/g uznania materiałami przyswajalnymi przez psi przewód pokarmowy.
    zycze psiako wszystkim smacznego


    http://www.youtube.com/user/0Marta4 - tu możecie sobie pooglądać

 

 
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts
  •  
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:23. Copyright © wszelkie prawa zastrzeżone 2002 - 2017 Molosy.pl | Mazeguy Smilies | theme CompleteVB

          Reklama: Dieta bezglutenowa Kopytka Placki ziemniaczane Kluski śląskie Jak zrobić omlet Śledzie Ciasto na pizze Gołąbki Ciasto na gofry

          Ciasto na pierogi Karp smażony Dynia Bigos Ryba po grecku Barszcz czerwony Zakwas Karkówka z grilla Chleb bezglutenowy