|
Czytelnia Molosy.pl >
Wystawy >
Daleko od Moskwy
Syberia w listopadzie. Szykuj szubę i ciepłe boty. Lądujemy
z kol. Zygmuntem Jakubowskim na lotnisku w Nowosybirsku.
Pogoda jak u nas, śniegu nie uświadczysz, globalne
ocieplenie dotarło i tutaj.
Organizatorzy zajęli się nami z serdecznością. Mieszkaliśmy
pod niebem na wysokim piętrze gigantycznego hotelu,
naprzeciw dworca kolejowego. Ten z carskich czasów pękaty
obiekt, zdobny, że tylko kręcić na nim „Annę Kareninę”. Za
dworcem, z naszych okien widać wstęgę syberyjskiego olbrzyma
— rzeki Ob. Różnica czasu między Warszawą a Nowosybirskiem
wynosi 5 godzin: więc trochę dzień zamienia się w noc.
Przylecieliśmy rankiem, dzień przed wystawą, by oswoić się z
tą metamorfozą.
International Dog Show — „Siberia —XXI Century” 3-4
listopada: 2001. Rosjanie nie lubią sztampy, nadają swym
wystawom odróżniające je od innych nazwy. Organizatorami są
miejscowy Klub Psów Służbowych ROSTO i Miejski Nowosybirski
Klub Kynologiczny KYNOS.
Pokazy psów były jedynie częścią Sybirskiego Jarmarku, a
właściwie wystawy rolniczej, na której można było obejrzeć
wszystko, z czego słynie rybołóstwo i upawa roli na Syberii.
Były małe i większe ryby w akwariach, wędliny, warzywa,
owoce, były krowy i konie. Tłumy zwiedzających, bo na
wystawie można było zapełnić domowe szafki i lodówki
świeżymi produktami z całego okręgu. Wystawa psów odbywała
się na najniższym poziomie nowoczesnych, przestronnych hal.
Psów niby nie tak dużo, bo 812, na międzynarodowych
imprezach zbiera się jednak elita dalekiej Rosji. Wielu
wystawców jedzie tylko parę, inni kilka tysięcy kilometrów,
do takich podróży są przyzwyczajeni. Tę stawkę przez dwa dni
obsługuje trójka sędziów, nas dwoje i Revaz Khomasuridze z
Moskwy. Musiałam się dobrze zwijać, by ocenić jednego dnia i
opisać 180 psów. Drugiego dnia 120, to już bułka z masłem.
Robota taśmowa, której nikt by nie zrobił, gdyby nie ekipa
fachowych pomocników w ringu. Steward pilnował kolejności
klas i zbierał stawki, przy moim boku miałam innego młodego
człowieka, skrybę. Chodziliśmy razem po ringu, a on pisał
jak automat. Na to żeby usiąść, w ogóle nie ma czasu, To, co
dyktowałam szło do stolika do obróbki przez zaopatrzone w
moją pieczątkę 2, czasem i 3 panie, które tonęły w
papierach.
Biurokrację kynologiczną, która zajmuje nam sędzim często
gros czasu (poprawianie błędów ortograficznych i rzeczowych,
wypisywanie dyplomów itp) miałam z głowy. Sędzia papierów
nie ogląda, on ma szybko opisać i ustawić psy. Przewijają
się one jak w kalejdoskopie, klasa za klasą, rasa za rasą i
lecimy dalej. Na dumania, na wahania, na zastanawianie się
nie przewiduje się czasu. Dla rosyjskich sędziów takie
stawki psów to codzienność. Mnie męczy to fizycznie i
psychicznie.
Każdemu właścicielowi psa trzeba lapidarnie opisać jego
ulubieńca. Każdy pies jest inny. Nasze pisanie studiuje się
potem w domu i komentuje w gronie znajomych. Więcej jest
krytycyzmu, niż biedny sędzia może myśleć. Widzi psa krótkie
minuty, właściciel ogląda go od szczenięcia. Stara to
prawda, że o wiele łatwiej jest sędziować sędziego niż psy.
On znajduje się sam w środku ringu, widzi oczekujących na
werdykt i oczy publiczności. Z psami syberyjskimi spotykałam
się już kilkakrotnie. Pierwszego dnia miałam mocną stawkę
collie. Krótkowłose reprezentowała tylko jedna suczka,
urodzona w Estonii po fińskich rodzicach —Scandyline
Beautiful Dream. Nazwa pasowała do niej jak ulał. Długowłose
collie okazałe, o bujnej wypielęgnowanej szacie, parę
importów brytyjskich, duży wpływ węgierskiej hodowli
Nyitramenti. Rosjanie wiedzą, co należy kupować.
Spośród 10 sheltie najlepsze egzemplarze z doskonałej linii
estońskiej Scandyline. Na zwycięzcę grupy wybrałam
dynamicznego, urodziwego owczarka niemieckiego rodem z
Litwy. Odin Gelezinis Vilkas jest synem Lorda v. Georg
Victor Turm i węgierskiej suki Aranyvolgyi Ordeg Holly.
Owczarki niemieckie mają zwykle gorąco dopingujące je głośną
grupę fanów. Tak było i w Nowosybirsku, gdzie poziom hodowli
i szkolenia psów służbowych jest bardzo wysoki.
Druga grupa FCI jest zwykle w Rosji najsilniej obstawiona.
Na ring Revaza Khomasuridze wbiegła stawka 24 zwycięzców
ras. Spośród nich kilka zasługiwało, by stanąć na podium BiS.
Doskonała, sprawnie poruszająca się suka buldog angielski,
wyrazisty mocny berneński pies pasterski, urodziwa
bullmastiffka po Westend Boy v. Frankental. Wśród
dobermanów, które miałam w ringu, znalazł się importowany z
Holandii grubokościsty Champ. Graaf Erasm v. Neerlands Stam,
jemu przyznałam CACiB. Ale zwycięstwo rasy otrzymała
wyjątkowo zgrabna, o zwartym korpusie brązowa suka urodzona
na Ukrainie, córka Barona Nike Reneval. Nie po raz pierwszy
wygrywają u mnie na rosyjskich wystawach ukraińskiej hodowli
dobermany.
Wyśmienicie prezentował się rosły, poprawny anatomicznie
mastif angielski importowany z Czech — Athos z Amelina Udoli.
Dynamiczna ruda, młoda bokserka, zwyciężczyni rasy, to córka
włoskiego Ettore del Nettuno. Przez ring przebiegł klasowy
nowofundland i suka shar-pei.
Sznaucerów olbrzymów miałam w ringu zaledwie 7, najlepszym z
samców został Gloris Defensmen, a zgrabna, elegantka Algus
Gloria, po fińskiej matce Pectus Elaine zdobyła zwycięstwo
rasy. Wyśmienity był sznaucer średni, pieprz z solą Nail z
Krasnojarska. Takiego średniaka warto by obwieźć po
wystawach całej Europy. Spośród 27 czarnych ter-ierów
najbardziej spodobała mi się championka Astilda v Stile Lav.
Nawet najdalej od Moskwy stawki psów tej rasy są bardzo
wyrównane i perfekcyjnie strzyżone. Szczególnie suki,
wyglądają w ringu jak dynastia czarnych królewien.
Najlepszy z 51 rottweilerów był Stepan po Burhanie z
Russkogo Bajkała. Ta hodowla z Irkucka, prowadzona przez
sędziów, państwa Malczewskich słynie nie tylko w Rosji.
Owczarki środkowoazjatyckie (45) rodem z Syberii mają
ustaloną markę, są grubokościste, orientalne w typie o
pięknie cyzelowanych głowach. Na Syberię powędrowało wiele
wartościowych psów z Azji Środkowej.
Nowosybirsk jest silnym ośrodkiem hodowli owczarków
kaukaskich, a kennel „Iz Svetlogo Doma” to elita psów tej
rasy w Rosji. Zwycięzcą II grupy FCI został Champ. Gvidon iż
Svetlogo Doma. O nim jeszcze napiszę. Mocno obsadzony
konkurs grup hodowlanych wygrał S. Doniczev ze swymi
kaukazami „iz Svetlogo Doma”. Od Gvidona, biegnącego na
czele tej grupy, poprzez doskonale zbudowane, o świetnych
kończynach suki, po niewiarygodnie grubokościstego, o
pięknej głowie szczeniaka przewinęła się przed naszymi
oczami stawka kaukazów, które trudno będzie zapomnieć.
Można było przewidzieć, że najpopularniejszymi z terierów na
Syberii są obecnie amstaffy (33 zgłoszenia). Poziom ich mogę
określić jako średni. Zobaczyłam jednak kilka bardzo
interesujących psów, potomków amerykańskich importów.
Zwyciężczyni rasy ruda z białymi znaczeniami Imperia
Scorpiona Epoka, córka Champ. USA Woodforest Ez Eagle Scream
doskonale biegała i byłaby zauważona na każdym z ringów.
Było mi przykro, ale wszystkim bulterierom musiałam dać
oceny bardzo dobre. W dzisiejszych czasach nawet
najpiękniejsze ciało jest niewielkim atutem, gdy głowa ma
prawie prosty profil i brak jej tzw. wypełnień. Spośród
yorków najlepszy okazał się Moi Champion Little Big Man.
Pieseczek był dobrze zbudowany, o prostych lędźwiach, dobrej
długiej sierści, należycie wybarwiony, a rodzicami jego są
Wiking Bakarat i Sonia Nomenclator, czyli para warszawskiej
hodowli yorków. Pokazano trójkę starannie przygotowanych
bedlingtonów. Bardzo obiecująca jest młodziutka, importowana
ze słynnej szwedzkiej hodowli Rolfa Lyberga błękitna Bla
Skuggan's Around The World.
Welshy jak na lekarstwo, tylko 3. Najlepszy pies z włoskiej
hodowli — Champagne di Malpaga, po ojcu Zwycięzcy Crufts’a
Saredon Forever Young, zwycięstwo rasy przypadło niedużej,
zgrabnej suczce Rus Marikon Marihuana, córce brytyjskiego
Spicaway Kenan. Bardzo przyzwoicie prezentowała się stawka 4
irlandzkich terierów. Skye terierów 8, zadbanych o płynnych
górnych liniach z miejscowej, moskiewskiej i petersburskiej
hodowli. Airedali było 12 dobrej klasy, ale nie tak
wybitnych jak ich amerykańscy, a także angielscy przodkowie
z prominentnej hodowli Jokyl. Wśród 10 szkotów bardzo
podobała mi się para po ojcach ze szwedzkiej hodowli Reglan.
Czarny, dynamiczny, o eleganckiej linii szyi i posuwistym
ruchu Moskvorechie Erofey został u mnie Rezerwowym Zwycięzcą
Grupy. Urodził się w Moskwie po Reglan Riverside. Suka
szkotka, która otrzymała odemnie CACiB, pochodzi z
Kazachstanu po słynnym Raglan Royal Artist.
Zostawiłam sobie na deser opisanie kerry blue (22). Skąd
biorą się tak piękne ich stawki, perfekcyjne fryzury. Nie
znajdzie się wśród nich ostrzyżonego byle jak. Gdy
przestudiować rodowody, to zwykle od pokoleń są rosyjskie,
gdy popatrzeć w katalog mieszkają w Nowosybirsku,
Kiemierowie czy Barnaule, czyli po sąsiedzku. Porywający
jest bieg kerry, Nieomal zawisa on w powietrzu, zachwyca
łabędzia szyja, przy krótkim korpusie i dynamice głęboko
kątowanych tylnych kończyn, które wypychają psa ku przodowi,
niby silnik odrzutowy. Tak biegł mój zwycięzca rasy i grupy
Champ. Gelios Galaxy. Klasę rosyjskich kerry miała
przyjemność ocenić w tym roku poznańska widownia, gdy
oglądała zwyciężczynię grupy, moskwiankę Aua Skif
Bellavicenza.
Jamniki na Syberii jak dotąd nie zrobiły kariery. Było ich
zaledwie 15. Zwycięstwo grupy dla rudej, krótkowłosej
standardowej Champ. Kantri Park's Ventura, ze znanej
moskiewskiej hodowli.
Szpice, to domena kol. Zygmunta Jakubowskiego, miał on
okazję nacieszyć się urodą swoich ulubieńców — chow chow
(24). Zwycięzcą rasy i grupy został grubokościsty, krótki,
efektowny Daimont Zołotaja Orhideja. Mnie przypadła do serca
czarna suczka, szczeniaczek, szybko biegała po ringu, niby
dynamiczna, puchata kuleczka. Chow-chow, czy się to lubi i
akceptuje, czy nie, są fachowo podstrzyżone. Wymuskana
zabaweczka Pabio Simona została wybrana przeze mnie
najlepszym szczeniakiem wszystkich ras. Spośród 12
pomeranianów najlepszy okazał się importowany z USA Champ.
Pettistree Omange Paradise o zadbanym, obfitym pomarańczowym
futerku.
Zwyciężczynią VI grupy została bloodhoundka Agłaja Admirabl
Etol. Gończych było tylko 18. Grupę VII reprezentował jedyny
jej przedstawiciel setter gordon. Wyżły nie mają wzięcia w
Rosji i jest to zwykle najmniej liczna grupa.
Grupa VIII, którą przyszło mi oceniać, miała swoją gwiazdę.
Był nią biało-czarny amerykański cocker spaniel Homespun's
Standout. Sprowadzony do Nowosybirska, jako dorosły pies z
tytułem championa USA.
O jego klasie może świadczyć fakt, że sama Ludmiła Mun (Moonlight)
królowa rosyjskich hodowców amerykańskich cockerów jeździła
do niego do krycia. Champ. Homespun's Standout został
zwycięzcą grupy.
Miałam przyjemność oceniać wyśmienitą stawkę cockerów
angielskich (20) Rezerwowe zwycięstwo grupy otrzymał
trzykolorowy Champ. Ostrov Tainstviennyi. Jest on synem Int.
Champ. Phil Maris Favorit'a, który pochodzi z Moskwy, z
najsłynniejszej rosyjskiej hodowli angielskich cockerów M.
Malchewskiej i E. Radionova. Cockery Phil Maris
niejednokrotnie widzieliśmy w Polsce. Doskonale
zaprezentowała się na nowosybirskim ringu honorowym liczna
grupa potomstwa Phil Maris Favorit'a, który wyraziście
przekazał dzieciom swój typ urody.
Labradory cieszą się popularnością na Syberii, pokazano ich
25. Poziom ich hodowli jeszcze odstaje od czołówki z
zachodnich ringów. Mniej było goldenów (8), wybitnej
indywidualności wśród nich nie zauważyłam.
Grupa IX, psy ozdobne i do towarzystwa, zajęcie dla fachowca
kol. Zygmunta Jakubowskiego. Pudle, pudle, do wyboru, do
koloru, mniejsze i większe. Pozostanie w naszej pamięci duża
biała suka importowana z Finlandii Champ. Canmoy's Calender
Girl. Wyśmienicie przygotowana i pokazywana, o nienagannej
rzeźbie długiej głowy, granatowej skórze i radosnym lekkim
ruchu. Śnieżno-biała Girl zasłużyła w pełni na rezerwowe
zwycięstwo grupy. Zwycięzcą bowiem został mój stary znajomy,
o którym pisałam kiedyś, podziwiając klasę buldogów
francuskich na Syberii. Champ. August, sprowadzony do
Nowosybirska przez Państwa Olgę i Andrieja Łaszkov. Pochodzi
z Holandii i jest synem słynnego Zwyc. Świata 94 i 95 Samuel
Du Sourire Doux. Grubokościsty, krótki pręgus o wyśmienitej
głowie August, jest dziś ojcem licznego potomstwa, które
zaprezentowano na ringu honorowym. Spośród 21 buldogów
francuskich najlepsze były od Państwa Łaszkov „iz Doma Maxa”,
lub po ich holenderskich reproduktorach i sukach.
Moich ulubionych mopsów było 23, myślę, że są mniej ładne od
tych trzymanych w Moskwie i Petersburgu. Tam można zobaczyć
świetne i liczne mopsie stawki. Mopsy się w Rosji lubi.
Mopsim zwycięzcą rasy została beżowa Champ. Monpasie Jasmine
po polskim Żetonie z Brzozowego Siedliska, wnuczka mojego
domownika — Sapka.
Pekińczyki mogły się podobać (20), zwycięzcą rasy i zdobywcą
3-go miejsca, w grupie był szaro-beżowy o pięknej głowie
Champ. Eks Maguai Gismo. Do Rosji sprowadza się dużo pekinów
z elitarnych brytyjskich kenneli.
Chartów tylko 9, zwycięstwo grupy przypadło płowej afgance z
ciemną, wyrazistą maską Champ. Rosji Zajnora z miejscowej
hodowli.
Do wyboru najlepszego psa wystawy przystąpił all-rounder
Revaz Khomasuridze. Na pierwsze miejsce postawił potężnego,
o niewiarygodnie grubych kończynach i pięknej głowie kaukaza
Gvidona iz Svetlogo Doma. Gvidon pokazany został w
optymalnej kondycji szaty, biegał ze swobodą daleko
wyrzucając głęboko kątowane i równolegle prowadzone
kończyny. To co szczególnie nam się podobało, to przymilny
charakter tego olbrzyma, wdzięczącego się do właściciela i
dającego się pogłaskać i poklepać.
Rezerwowe zwycięstwo wystawy przypadło amerykańskiemu
cockerowi, opisanemu już wcześniej Homespun's Standout, na
trzecim miejscu znalazł się wyśmienity chow-chow Zolotaja
Orhideja Daimont.
Na rosyjskich wystawach pokazywane są psy ras nie uznanych
przez FCI. Nie biorą one udziału w ostatecznych rozgrywkach,
mogą otrzymać CAC, ale z oczywistych względów nie może im
się należeć CACiB.
W Nowosybirsku pokazano amerykańskie buldogi,
wschodnioeuropejskie owczarki, moskiewskie stróżujące i
długowłose rosyjskie toy teriery (kiedyś zwane
moskiewskimi). Rosjanie zabiegają w FCI o uznanie kolejnych
swoich ras. Czekamy na nowości. Miłym zwyczajem jest
drukowanie w katalogu nazw tych miejscowych psów, które
uzyskały Championat Rosji i inne znaczące tytuły.
Właścicielom ich należy się uznanie za trudy wystawowe. Tak
jak u nas, i w Rosji kariera pupila kosztuje niemało. Sport
kynologiczny, a uczestniczę w nim od ponad 30 lat, staje się
coraz droższy i dziś nie jest to już zabawa dla skromnie
sytuowanego człowieka.
Bogactwo propozycji wystawowych na Syberii i okolicach w
roku przyszłym może zaszokować. Ogłoszenia reklamujące je
zajmują sporą część nowosybirskiego katalogu. Przytoczę
trochę niebanalnych nazw: Gwiazdozbiór Psów, Gwiazdy
Syberii, Sibretriever — 2002, Azjat Sibirii — 2002, Kamienny
Kwiatek 2002 (w Jekaterynburgu), Azja w Barnaule , Perła
Sibiru, Perła Kuzbasa, Złoto Kuzbasa, Kraina Cedrów (w
Tomsku), Legenda 2002 i wiele innych. Na wystawy te jadą
sędziowie nie tylko z Europy, ale z całego świata i jak już
pisałam zajęcia mają w nadmiarze. Zmordowani wracamy do domu
i wspominamy, jak interesujące było spotkanie z psimi
pięknościami na Syberii.
Źródło:
Elżbieta Chwalibóg, Daleko od
Moskwy, Dwumiesięcznik Pies, Nr 6 (290) 2001
|