|
Czytelnia Molosy.pl >
Weterynaria >
Suka i Oseski
Tuż po
porodzie, po wyprowadzeniu i umyciu suki, należy jej i
dzieciom zapewnić ciepłe, czyste, wygodne posłanie. I
spokój. Będzie im potrzebny przez pierwsze trzy tygodnie.
Nie zapraszajmy w tym czasie do domu wszystkich krewnych i
znajomych. Takie bodźce będą malcom niezbędne do
prawidłowego rozwoju, ale przyjdzie na nie pora trochę
później.
W pomieszczeniu, gdzie przebywa suka z nowo narodzonymi
dziećmi, musi być bardzo ciepło, gdyż malcy słabo
wykształcone mechanizmy termoregulacji. Słabe szczenięta
często podgrzewa się promieniami podczerwieni. Warto
pamiętać o nawilżaniu choćby przez roz-wieszenie mokrych
ręczników na kaloryferze.
Najbardziej lubię zabrać kojec do swojej sypialni. Jest tam
wtedy nieznośnie gorąco, ale mogę posypiając kontrolować
sytuację.
W ciągu pierwszych dni po porodzie suka bardzo niechętnie
opuszcza małe i na każde siusianie trzeba ją wyciągać siłą.
Po trzech, czterech dniach, malcy rozwijają się dobrze, suka
już chętniej wychodzi, choć stara się wrócić jak
najszybciej.
Nie zapomnijmy o tym, że suka stale powinna mieć dostęp do
świeżej wody. Przy licznym miocie lub niedostatku pokarmu
wodę można zastąpić bawarką (środek mlekopędny, z
powodzeniem stosowany przez nasze prababki).
KIEDY WSZYSTKO IDZIE JAK NALEŻY
Jeśli suka czuje się dobrze, ma dużo pokarmu i dobry apetyt,
a szczeniaki przybierają na władze, to te pierwsze trzy
tygodnie ich życia są dla hodowcy czystą przyjemnością i
wypoczynkiem po stresach porodowych. Suka sama karmi,
sprząta po maluchach, tak że śladu nie zostaje, a one śpią
albo ssą. Wystarczy tylko sprawdzać, czy wszystko w porządku
i zapewnić suce trzy a w razie potrzeby nawet cztery
wysokobiałkowe posiłki dziennie.
Szczenięta rodzą się ślepe i głuche. Jak tylko otrząsną się
z szoku porodowego, instynk-townie szukają sutka i zaczynają
ssać. Matka masuje im brzuszki językiem, pobudzając do
oddania moczu i kału. Najedzone zasypiają cichutko. Budzą
się, gdy są głodne. Raczkując w poszukiwaniu sutka, czasem
gubią drogę i zaczynają piszczeć. Piszczą też, gdy są głodne
lub coś im dolega. Kiedy suka wychodzi, instynktownie tulą
się do siebie – czują się wtedy pewniej i grzeją się
wzajemnie.
Często zdarza się, że nowo urodzone szczeniaki przez
pierwsze dwa dni nie przybywają na wadze, a nawet odrobinę
chudną. Potem zaczynają rosnąć po kilkadziesiąt gramów
dziennie. Uważa się, że prawidłowo rozwijające się
szczenięta powinny podwoić swoją wagę w pierw-szym, a
potroić w drugim tygodniu życia. Gdy jednak rosną nieco
wolniej, ale systematycznie, nie ma powodu do niepokoju.
Między dziesiątym a czternastym dniem życia małe pieski
otwierają oczy, nieco wcześniej otwierają się im kanały
słuchowe. Szczeniaki raczkują, poznają najbliższe otoczenie.
W trzecim tygodniu zaczynają wstawać na nogi, a nawet
próbują bawić się ze sobą, co wygląda niesłychanie
śmiesznie, bo są jeszcze bardzo niezgrabne i mają niepewne
ruchy – jest im właściwie wszystko jedno, czy poruszają się
w przód, w tył czy w bok. Z każdym dniem stają się bardziej
kontaktowe. Pozytywnie też reagują na swoich ludzkich
opiekunów.
PROBLEMY Z SUKĄ
Jeśli coś nie idzie pomyślnie, czekają nas stresy i
nieprzespane noce. Złe samopoczucie suki natychmiast wpływa
na samopoczucie szczeniąt, a kiedy szczeniaki czują się źle,
suka staje się bardziej nerwowa, co z kolei źle wpływa na
szczeniaki – błędne koło.
-W trakcie porodu nie odeszły wszystkie łożyska
W macicy powstaje stan zapalny, suka ma gorączkę i
intensywny, nieprzyjemny w zapachu wyciek z pochwy, jest
niespokojna, ma mało mleka, szczeniaki są też niespokojne i
mało przybierają na wadze.
Trzeba natychmiast skontaktować się z weterynarzem, by
przepisał antybiotyki. Z leków homeopatycznych bardzo
skutecznie działa sabina, przy wysokiej gorączce podawana
łącznie z lechesis i aristochlią.
-Rzucawka porodowa, zwana tężyczką.
Suka nie ma apetytu, traci mleko, jest bardzo osłabiona,
występuje wyraźne drżenie mięśni. W ataku tężyczki suka robi
się sztywna, niechętnie się porusza, jakby się pod nią
łamały nogi. To skutek zaburzeń w gospodarce wapniowej,
spowodowanych niewłaściwym żywieniem, ubogim w wapń i
substancje mineralne, albo też skłonnościami osobniczymi
bądź rasowymi (skłonność do tężyczki mają suki ras małych i
jamniki).
Konieczne jest podawanie preparatów wapniowych pod kontrolą
weterynarza (najlepiej w formie zastrzyków dożylnych lub
domięśniowych).
-Suka ma za mało pokarmu
Albo była źle żywiona, albo jest to cechą osobniczą. Może to
również być skutkiem bardzo licznego miotu. Niekiedy u suk
nadwrażliwych pokarm zanika pod wpływem najlżejszego stresu.
Jeśli podawanie bawarki (nie wszystkie suki chcą ją pić) i
obfita wysokobiałkowa dieta nie skutkują, pomocne są leki
homeopatyczne pilsatilla i phytolacca.
-Nadmiar pokarmu
Zdarza się szczególnie często, gdy miot jest nieliczny.
Suki nie należy karmić obficie i trzeba stale kontrolować
stan sutków. Te, z których szcze-niaki nie ściągają mleka,
stają się twarde, gorące, nabrzmiałe i bolesne. Pomocne jest
ściąganie mleka i zimne okłady. Z leków homeopatycznych –
phytolacca i apis, a gdy nastąpi poprawa – mercurius
solubilis. Nie należy dopuścić do powstania silnego stanu
zapalnego, bo gorączkująca suka może stracić mleko, a jej
choroba odbije się na rozwoju szczeniąt. Prze-wlekłym stanie
zapalnym mogą się tworzyć ropnie i konieczna będzie
operacja.
-Biegunka
Bywa wynikiem wadliwej diety (nadmiaru łożysk zjedzonych
przy porodzie, nadmiaru mleka wypijanego przez sukę). Może
też być objawem choroby układu trawiennego, nie związanej z
ciążą, względnie infekcji bakteryjnej, która często ujawnia
się przy osłabieniu organizmu. Ma wpływ na jakoś mleka, co
może z kolei spowodować biegunkę u szczeniąt.
Trzeba zasięgnąć porady weterynarza, który znajdzie
przyczynę i poda odpowiednie leki.
Napar z bobrka trójlistnego doskonale wpływa na przewód
pokarmowy, choć jest bardzo gorzki i trzeba podawać go na
siłę strzykawką do pyska.
-Odrzucenie szczeniąt
Zdarza się, gdy małe mają zbyt niską temperaturę, dlatego
trzeba je dogrzewać. Pierworódki odrzucają szczenięta
również na skutek szoku poporodowego. Zwykle mija on po
dobie, dwóch, ale wrogie nastawienie do własnych dzieci może
być też objawem choroby. Znów wchodzą w grę infekcje
bakteryjne, czasem tężyczka. Odizolowanie szczeniąt nie
rozwiąże problemu. W porę podjęta kuracja antybiotykowa
poprawi samopoczucie suki na tyle, że będzie zajmować się
dziećmi.
PROBLEMY ZE SZCZENIAKAMI
- Brak odruchu ssania
Pozornie wszystko jest w porządku: szczeniak garnie się do
sutka, ale albo nie ssie wcale, albo odruch ssania jest tak
słaby, że nie przynosi to żadnego efektu. Szczeniak nie
przybiera na wadze, szybko się odwadnia (prawidłowo
rozwijający się szczeniak jest sprężysty, ma przylegającą
skórę i gładki włos, a jego brzuszek jest okrągły i
wypełniony; szczeniak odwodniony jest wyraźnie chudy, ma
pusty brzuszek, jego włos jest nastroszony, skóra luźna, a
gdy ją odciągnąć, nie wraca na swoje miejsce).
Trzeba sprawdzić, czy brak odruchu ssania nie jest
spowodowany rozszczepem podniebienia (można ti wyczuć,
wkładając palec do pyszczka). Jeśli podniebienie jest w
porządku, słabe szczenię dostawiamy do sutka i uczymy
ssania. Palcami jednej ręki uciskamy sutek, drugą poruszamy
łebkiem malca, kiedy tylko zasypia i przestaje pracować.
Szczeniakowi wyraźnie odwodnionemu podaje się podskórnie
roztwór soli fizjologicznej i glukozę. Słabo ssącego
szczeniaka dokarmia się butelką zawierającą substytut mleka
matki (dostępny w sklepach z artykułami dla zwierząt), ale
trzeba to zrobić bardzo ostrożnie, by malec się nie
zachłysnął.
-Biegunka
Trudno ją zauważyć, jeśli suka starannie wylizuje
szczeniaki, ale wystarczy je uważnie poobserwować. Jeśli są
niespokojne, popiskują, mają bolesny, wypełniony brzuch i są
odwodnione, mimo iż mleka im nie brakuje, to znaczy, że mają
sensacje żołądkowe. Przyczyną może być zatrucie mlekiem suki
w wyniku poporodowego zapalenia macicy, ale zdarza się, że
mleko jest zakażone gronkowcem. Taki pokarm jest zabójczy
dla malców – należy je jak najszybciej przestawić na
sztuczne żywienie, a sukę „zasuszyć” przez ograniczenie
płynów i dietę bezbiałkową oraz intensywny ruch i leczyć.
Przy lekkich sensacjach żołądkowych można podać malcom słaby
napar z rumianku lub kopru włoskiego. Z leków
homeopatycznych słabym szczeniętom należy podawać calcium
carbonicum hahnemanni.
Częstą przyczyną biegunek i słabego rozwoju szczeniąt jest
silne zarobaczenie. Zwykle pierwszy raz odrobacza się je po
skończeniu trzeciego tygodnia życia, ale przy silnej
robaczycy można w porozumieniu z weterynarzem zrobić to
wcześniej.
Źródło: Artykuł nadesłany i napisany na
podstawie, z publikacji: Anna Redlicka, Przyjaciel Pies nr
5/2000
|