|
Czytelnia Molosy.pl >
Weterynaria >
BABESZJOZA - groźna
choroba psów
Babeszjozę, zwaną też piroplazmozą
psów, wywołuje pierwotniak uszkadzający czerwone krwinki, w
których bytuje. W naszym kraju typowe zachorowania powoduje
gatunek Babesia canis, ale także Babesia gibsoni, normalnie
bytująca w krajach śródziemnomorskich i tropikalnych.
Żywicielami ostatecznymi babeszji są postacie dorosłe i
larwalne kilku gatunków kleszczy.
Kleszczy typowych dla obszarów Polski, jak Ixodes ricinus,
Ixodes hexagonus, jak też mało typowych, ale ostatnio
również notowanych Dermacentor reticulatus, Rhip. icep.
halus sangui neus i innych.
Kleszcz atakując psa wprowadza wraz ze swą śliną postacie
rozwojowe babeszji, które dostają się do erytrocytów. W
krwinkach następuje dalszy rozwój pasożyta oraz namnażanie
się i wnikanie do kolejnych krwinek. Po kilku dniach
pasożyty znikają z krwinek i pojawiają się ponownie po ok. 2
tygodniach. Cykle takie mogą się powtarzać od kilku tygodni
do 2 lat, nie zawsze wywołując objawy chorobowe. Uważa się,
że 3 5% krwinek ulega zarażeniu. Kolejne kleszcze mogą
zarażać się od psa, co przyczynia się do szybkiego
rozprzestrzeniania babeszjozy w jednej okolicy.
Do choroby dochodzi nie tylko na skutek uszkodzenia
erytrocytów, ale przede wszystkim złożonych procesów
biochemicznych i immunologicznych prowadzących do
autoagresywnej reakcji żywiciela i wstrząsu. Towarzyszy temu
rozszerzenie naczyń krwionośnych, spadek ciśnienia krwi,
wykrzepianie wewnątrznaczyniowe i zaburzenia nerwowe.
Przebieg choroby może być nadostry (rzadko występujący, ale
z reguły kończący się śmiercią), ostry lub przewlekły. Młode
psy są bardziej wrażliwe od dorosłych, przy czym notuje się
dużą zmienność osobniczą we wrażliwości na zarażenie. Matki
po przebyciu inwazji przekazują odporność bierną
szczeniętom. U zwierząt na terenach, gdzie choroba występuje
od dawna, odczyn immunologiczny występuje u 10-12% populacji
psów.
Rozpoznanie laboratoryjne jest sprawą szczęścia i przypadku
i jest uzależnione od wielu czynników: okresu pobrania krwi
do badań (jedynie z naczyń obwodowych ucha, druga kropla
krwi na rozmaz), tak aby był w niej pasożyt - najlepiej przy
pierwszym skoku temperatury, nawet do 41 stopni C,
właściwego sporządzenia rozmazu i wybarwienia go oraz
umiejętności rozpoznania zmian mikroskopowych. Należy
pamiętać, że negatywny wynik badań laboratoryjnych nie
wyklucza choroby.
Zachorowanie może pojawić się nagle, bądź rozwijać
stopniowo. Najczęściej występującymi objawami są: apatia.
wzrost ciepłoty nawet do 40-41° C: u 80% chorych psów
notowano wymioty. zaburzenia krążenia i oddychania; w 30%
przypadków chorych zwierząt wystąpił krwiomocz, anemia i
żółtaczka, u 10% biegunka, u 20% zwierząt notowano
powiększenie wątroby, zaburzenia nerwowe i wzroku. Często
objawy przypominają zatrucie.
Przypuszcza się, że choroba występuje częściej niż jest
diagnozowana i że liczba zachorowań psów na babeszjozę
wzrasta. Pierwsze przypadki choroby u psów rozpoznano w
Polsce na Lubelszczyźnie w latach 60-ych. Obecnie na tych
terenach notowanych jest ok. 300-400 przypadków zachorowań
rocznie (przy śmiertelności poniżej 10%). W samej Warszawie
zanotowano ok. 50 zejść śmiertelnych u psów w okresie
wiosennym (luty-maj 1997 r.). Wczesną wiosną i po okresie
lata liczba zachorowań klinicznych jest największa. Obecnie
babeszjoza jest rozpoznawana na terenie całej Polski i
trzeba się liczyć ze wzrostem zachorowań u psów na tę ciężką
chorobę.
Wczesne rozpoznanie i zastosowanie specjalistycznego
leczenia w większości przypadków formy ostrej i przewlekłej
prowadzi do wyleczenia i uratowania psa. Przy wystąpieniu
formy nadostrej szansę leczenia są minimalne i rokowanie
jest niepomyślne. Nawet przy najmniejszym podejrzeniu o
chorobę należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza
weterynarii. gdyż szybkość podjęcia leczenia często
przesądza o jego powodzeniu.
Leczenie jest kompleksowe, wymaga dużych umiejętności i
polega na podaniu leków przeciw pierwotniakom, leczeniu
objawowym, wzmacniającym, podaniu płynów i preparatów
normalizujących powstałe zaburzenia w organizmie.
W zapobieganiu należy uwzględnić eliminację kleszczy z
sierści i skóry psa. Zwłaszcza u psów małych należy stosować
obróżki z preparatami pasożytobójczymi, specjalnie
przygotowanymi do niszczenia kleszczy (pamiętając o czasie
ich działania i terminie ważności, aby zmienić na nową), jak
np. KILTIX firmy Bayer czy PREYENTIC firmy Yirbac.
Preparatem z wyboru u wszystkich ras (nawet bardzo dużych i
ciężkich oraz długowłosych. u których obróżki pozostawiają
okolicę tylnych kończyn i zalędźwiową - najdalej odległą od
szyi jako zagrożoną) stał się dostępny w Polsce FRONTLINE
firmy Rhone Merieux z Francji. Należy nim spryskać (zgodnie
z instrukcją) całe zwierzę raz w miesiącu. Szczepionka tej
samej firmy z różnym powodzeniem stosowana na Zachodzie, u
nas nie jest jeszcze dopuszczona do użytku.
Przy zapobieganiu kleszczom nie należy się sugerować tym, ze
pies przebywa w mieście i nie ma możności „złapać" kleszcza
w tradycyjnie podmokłym lesie, tj. tam. gdzie jest ich
najwięcej. Znam psy, które zachorowały i mimo pomocy
niestety padły, a pochodziły z centrum Warszawy i nie
przebywały w parku czy w lesie. Ruch ludzi i zwierząt na
całym świecie tak się nasilił, ze należy się liczyć z
możliwością wystąpienia niemal każdej choroby tam, gdzie
nigdy dotąd nie była notowana.
Niestety, nawet nasi psi ulubieńcy muszą płacić dodatkowe
koszty niepotrzebnej im cywilizacji.
Źródło: Dr nauk wet. Tomasz Borkówski,
Babeszjoza – groźna choroba psów, Dwumiesięcznik ZKwP PIES,
nr 4(264)1997.

Tu znajdziesz
opisy chorób zakaźnych u psów, które przenoszone są przez
KLESZCZE:
http://www.bayer.molosy.pl/kleszcze/choroby_zakazne_przenoszone_przez_kleszcze.htm

|