| |
|
|
Berneński Pies Pasterski
- KOMENTARZ DO WZORCA
Autor: Lidka (nick na Forum Molosy.pl)
Poniższy komentarz powstał w oparciu o nieliczne publikacje
oraz własne obserwacje. Nie są to typowe objaśnienia do
wzorca, a raczej osobiste spojrzenie na populację w kraju.
Nie ma psa idealnego, dlatego pokrój omówiłam poprzez wady -
wydawał mi się to najlepszy sposób na przedstawienie ideału,
o którym mówi wzorzec. W opracowaniu jest sporo dygresji -
są to moje spostrzeżenia i mam nadzieję, że czytający zechcą
podzielić się swoimi. Zapraszam:)
|
|
Wrażenie ogólne jest
jednym z ważniejszych elementów. Nie
bez powodu sędziowie najwięcej punktów przyznają właśnie za
nie. Berneńczyk powinien być harmonijnie zbudowany, a to
znaczy po prostu, że wszystkie części muszą pasować do
siebie - pies jest zgrabny pomimo mocnego kośćca. W rasie
występuje wyraźny dymorfizm płci. Pies jest zdecydowanie
wyższy, mocniejszy od suki, głowa samca ma inny rysunek
(masywniejsza, o szerszej mózgoczaszce, mocniejszej kufie).
Suki są lżejsze, o mniejszych rozmiarach.
Znawcy rasy rozróżniają 5 typów konstrukcyjnych berneńczyka:
lekki, sportowy, średnio ciężki, ciężki i za ciężki. Ideałem
jest" złoty środek", pies w typie średnio ciężkim. Masywny,
ale nie ociężały, o mocnym kośćcu, szerokich, mocnych
obręczach i dużej, mocnej, proporcjonalnej głowie. Typ lekki
i sportowy są niepożądane w hodowli (jako nie odpowiadające
standardowi), charakteryzują się słabą, delikatną kością,
często mają długie kończyny oraz mocno podkasany brzuch.
Wbrew pozorom jest to wcale liczna grupa pojawiająca się na
ringach, zbierająca czasem nawet laury - a to dzięki
długiej, bujnej szacie, maskującej niedoskonałości budowy.
Podobnie
niepożądanym jest typ zbyt ciężki, zazwyczaj ma kwadratową
sylwetkę, za krótkie nogi, kulistą głowę z wysokim czołem i
bardzo mocnym stopem. Taki zbyt duży, przypominający
molosowate, pies (czasem z dużą nadwagą) jest zwalisty i
ociężały - niestety często promowany przez sędziów (pomimo
niezgodności ze wzorcem).
Zbyt często słyszy się zdanie " piękny pies, bo taki zgrabny
kwadracik". Nic podobnego, berneńczyk ma sylwetkę wpisaną w
prostokąt ! Jest prostokątny, ale jednocześnie zwarty dzięki
mięśniom oraz innym proporcjom ciała i szacie. Wzorzec
podaje dwie podstawowe proporcje i z nich można wyciągnąć
kolejne wnioski, aby pies był harmonijnie zbudowany i
proporcjonalny musi istnieć równowaga pomiędzy częścią
przednią a tylnią (stosunek okolicy barkowej do biodrowej
powinien wynosić 1:1). Podobnie należy rozpatrywać długość
kończyn : berneńczyk nie może mieć nóg ani zbyt długich, ani
zbyt krótkich, idealna proporcja pomiędzy głębokością klatki
piersiowej, a długością nóg (mierzona od łokcia) to również
1 : 1. Dlatego właśnie berneńczyk choć ma sylwetkę
prostokątną jest zwarty i proporcjonalny. |
|
Głowa swoim rozmiarem również musi pasować do reszty ciała.
Czaszka berneńczyka powinna być wysklepiona (ale w żadnym
razie nie okrągła), szeroka i mocna, z odpowiednio
proporcjonalną kufą ( stosunek kufy do mózgoczaszki wynosi 1
: 1). Czasami jednak trafiają się samce o lekkich,
wąskich głowach , suczych w wyrazie, lub odwrotnie o głowach
zbyt masywnych z bardzo wypukłym, niemal mopsim czołem i
skróconą kufą(w typie molosa). Podobnie duży procent suk
(szczególnie drobnokościstych) ma głowy o mało pojemnej
mózgoczaszce, bez stopu, z długą, "lisią" kufą. Wadliwa jest
głowa zbyt lekka jak też zbyt ciężka, o stopie zbyt wyraźnym
lub zbyt płaskim, o lekkiej kufie. O wyrazie głowy decydują
uszy : ich kształt, rozmiar i osadzenie. Chociaż standard
bardzo wyraźnie to opisuje, prawidłowe ucho należy do
rzadkości. Trudno rozstrzygać czy jest to zaniedbanie
hodowców, czy niedopatrzenie sędziowskie. Zbyt często widuje
się uszy osadzone nisko, za długie, zwisające jak u
spaniela. A wydaje się to takie proste: średniej
wielkości, trójkątne, wysoko osadzone. Dobre ucho to takie,
którego tylnia część unosi się przy nasłuchiwaniu (w
skupieniu, zainteresowaniu), podczas gdy przednia dotyka
policzka, z uszu tworzą się wtedy zgrabne małe trójkąty.
Włosy na uszach nie powinny tworzyć długich frędzli, jeśli
ucho porasta długi włos, przed wystawą powinien być
skrócony. |

H.
Raber, Encyklopedia psów rasowych, Tom I, Oficyna
Wydawnicza Multico, Warszawa 1999,
www.multicobooks.com.pl |
|
Taki włos optycznie wydłuża i powiększa ucho a dodatkowo
sprawia wrażenie odstawania od głowy, co jest już poważną
wadą. Łagodne, pełne uroku spojrzenie brązowych oczu jest
wielkim atutem berneńczyka. Ale będzie takie tylko wtedy
gdy: oko nie będzie zbyt jasne, będzie prawidłowo osadzone (
w żadnym razie nie głęboko osadzone), średniej wielkości -
ani za duże, ani za małe, nie za wąskie, a
spojrzenie nie będzie "lisie". Aby oko było zdrowe powieki
muszą ściśle przylegać. Niestety wywinięcie bądź podwinięcie
, pomimo traktowania jako wadę dyskwalifikującą, wciąż się
pojawia, tak jakby hodowcy nie zdawali sobie sprawy z
zagrożenia. Luźne dolne powieki nie są niczym rzadkim. Oko
ma mieć kształt migdała, niestety często jest okrągłe
-wyłupiaste. Zazwyczaj
takie wypukłe oko ma bardzo ciemną barwę - prawie czarną.
Występuje w jednakowym stopniu u samców i suk i raczej
związane jest z określonymi liniami hodowlanymi. Wargi i nos
jednolicie czarne, chociaż dopuszcza się drobne
niedobarwienia na wargach - byle nie były całkowicie
cieliste. Chociaż nowy standard dopuszcza zgryz cęgowy,
hodowcy we własnym interesie powinni tępić go bezlitośnie (
może doprowadzić do zmian w budowie głowy -skrócona
szczęka).
Szyja powinna być średniej długości, muskularna. Suki
miewają zbyt
długie (szczególnie w typie drobnokościstym) - tzw. łabędzie,
pojawiają się
też zbyt krótkie, z nisko noszoną głową (u masywnych typów).
Tak zbyt długie
jak i zbyt krótkie szyje diametralnie zmieniają sylwetkę.
Idealna górna linia jest rzadkością, chociaż tu z pomocą
idzie szata, przy
pomocy drobnych zabiegów można skorygować to i owo. Grzbiet
musi być prosty
i mocny, aby dobrze pełnił swą funkcję łączenia aparatu
ruchu: kończyn
przednich i tylnich. Niestety na ringach często widuje się
luźne,
niezwiązane grzbiety, może to być efektem braku treningu lub
wad
konstrukcyjnych (zbyt długich wiązadeł kręgosłupa).
.Wyjątkowo popularną
wadą jest zbyt wąska, słabo rozbudowana tylnia partia, co
przy masywnym
przodzie daje dziwne wrażenie. Obręcz miednicowa powinna być
mniej więcej
podobnie szeroka i mocna jak barkowa. Klatka piersiowa
powinna być głęboka -
sięgająca do łokcia i dość szeroka (w przekroju daje owal),
ale bez
przesady - zbyt głęboka klatka skróci optycznie nogi i da
karykaturalny
wygląd (tu trzeba zachować ostrożność, pewne wrażenie
przysadzistości daje
długi, obfity włos), podobnie zbyt szeroka, beczkowata
zakłóci ruch i może
spowodować odstawianie łokci. Dolna linia powinna tylko
nieznacznie wznosić
się, ale podkasanie brzucha to bardzo częsta wada u samców,
zazwyczaj
maskowana imponującym włosem, lepiej jest u suk - być może
jest to związane
z dłuższą partią lędźwiową. Psy z podkasanym brzuchem mogą
mieć skróconą
tylnią partię, przez co wykrok tylnich kończyn jest krótki. |
|
Kończyny przednie i tylnie mają być mocne, proste i
równoległe, o prostym
śródręczu i śródstopiu. Tak w statyce jak i ruchu ujawniają
się wady w
budowie kończyn. Bardzo często pojawia się postawa odsiebna,
nawet wśród
championów widuje się osobniki o łapach skierowanych na
zewnątrz, tak w
przednich - francuska, jak i tylnich kończynach - iksowata,
trafia się też
nadgarstek kozicy, czy beczkowata postawa. Strome kątowanie
tylnich kończyn
jest powszechne i występuje w populacji na całym świecie.
Błędy w budowie
kończyn powodują ich zły ruch, a co za tym idzie zwiększenie
obciążenia.
Łapy powinny być okrągłe, zwarte, o dobrze wysklepionych
palcach. U suk
drobnokościstych łapy są owalne, o wydłużonych palcach i
pazurach, u
potężnych samców trafiają się płaskie, luźne łapy o
rozwartych palcach. |

H.
Raber, Encyklopedia psów rasowych, Tom I,
Oficyna
Wydawnicza Multico, Warszawa 1999, www.multicobooks.com.pl
|
|
Puszysty ogon berneńczyka jest jego wielką ozdobą, o ile nie
jest
zdeformowany, zbyt krótki i zakręcony. Nie powinien dziwić
wysoko noszony na
ringu przez dorosłe samce - to naturalny odruch - zdziwienie
powinny budzić
raczej te "poprawnie noszone" lub schowane pod brzuchem -
jednoznacznie
świadczą o złej psychice lub o braku temperamentu.
Chociaż wzorzec zaleca równoległe prowadzenie kończyn w
ruchu, w
rzeczywistości bywa inaczej. Przy szybkim kłusie występuje
pewna zbieżność,
jak podają niektórzy specjaliści, nieunikniona dla
zachowania równowagi (w
żadnym jednak wypadku kończyny nie mogą się krzyżować bądź
plątać).
Zadziwiające jest więc " karanie" przez sędziów tej lekkiej
zbieżności. . O
ile przyjmiemy, że jest to naturalne balansowanie,
pozwalające utrzymać
równowagę, to można przypuszczać, że psy poruszające się
równolegle muszą
mieć złą postawę kończyn, by w ruchu wyrównać ją. Więcej
informacji da ocena
tylnich kończyn również w stępie - jeśli stawiane są prosto
- prawidłowo,
jeśli dalej zbieżnie - wadliwie. |
|
Szata. Umaszczenie berneńczyka nie ma nic wspólnego z
użytkowością, a tylko
cieszy oko, dlatego powinno być punktem wyjścia, a nie celem
samym w sobie.
Wadliwa jest wszelka przesada, rzucająca się w oczy, zbyt
dużo bieli, zbyt
mało lub jej brak w ogóle. Tu trzeba zaznaczyć, że tak
poszukiwane i
traktowane jako wyznacznik rasy - białe znaczenia na łapach
i końcu ogona są
jedynie pożądane, a nie wymagane. Nie można przewidzieć
umaszczenia
szczeniąt na podstawie wyglądu rodziców, ponieważ wzór
rozmieszczenia
znaczeń nie da się utrwalić genetycznie! Na pewno będą
trójkolorowe, ale
zakres występowania białych znaczeń może być różny. Długość
szaty ma wynosić
około 4 cm.
W komentarzu pominięto omówienie psychiki, jako, że jest ona
dostatecznie
przedstawiona we wzorcu. Berneńczyk ma być nie tylko piękny,
ale i
absolutnie niekłopotliwy. |
|
Zobacz również Galerię Molosów
kliknij tu!
lub na baner
 |
|
Serwis
Molosy.pl
www.molosy.pl
www.KlubMolosa.pl
Nowa Era Molosa |
powrót
do góry: kliknij tu...
|
Źródło:
1. Powyższy komentarz powstał w oparciu o nieliczne
publikacje oraz własne obserwacje. Nie są to typowe
objaśnienia do wzorca, a raczej osobiste spojrzenie na
populację w kraju. Nie ma psa idealnego, dlatego pokrój
omówiłam poprzez wady - wydawał mi się to najlepszy
sposób na przedstawienie ideału, o którym mówi wzorzec.
W opracowaniu jest sporo dygresji - są to moje
spostrzeżenia i mam nadzieję, że czytający zechcą
podzielić się swoimi.
Autor: Lidia Pastuszak
www.padingtonmis.republika.pl
|
|
|
|
|
|
|
|